Szum wokół depresji poporodowej – uzasadniony czy nie

Niegdyś nie mówiono wcale o czymś takim jak depresja poporodowa, a ewentualne złe samopoczucie kobiety po urodzeniu dziecka traktowano jako coś normalnego. Dziś dla odmiany we wszystkich poradnikach dotyczących ciąży i porodu można znaleźć informacje na temat tej choroby. Co więcej, rzadko się zdarza, by temat porodu był opisywany czy omawiany bez poruszania kwestii depresji poporodowej. Czasem wręcz można odnieść wrażenie, że depresja poporodowa jest nieodłączną częścią okresu po porodzie. Czy szum wokół tego tematu jest uzasadniony, czy też grubo przesadzony? Z pewnością w przeszłości błędem było pomijanie tego aspektu związanego z macierzyństwem. Środowiska lekarskie w ogóle nie zajmowały się tym zagadnieniem, a społeczeństwo bagatelizowało problem. Uważano, że przygnębienie po porodzie to naturalna sprawa. Dzisiaj kobiety są przygotowywane na tego typu ewentualność po porodzie, a środowiska medyczne (głównie położne, osoby związane ze szkołami rodzenia) dbają o dostarczanie niezbędnych informacji zainteresowanym. Wzrosła także świadomość społeczna dotycząca depresji poporodowej. Dzięki takim przemianom kobiety nie są już pozostawione samym sobie i nie muszą cierpieć w samotności tak, jak to było kiedyś. Nie naraża ich już to na izolację, brak zrozumienia, problemy ze zdrowiem, a także chroni ich dzieci przed negatywnym wpływem choroby mamy. Postęp w tej kwestii jest niewątpliwie pozytywną sprawą, należy jednak pamiętać – tak jak we wszystkim – o zachowaniu umiaru i zdrowego rozsądku. Pamiętajmy, że nie każda kobieta ma lub musi mieć depresję poporodową, a stan przygnębienia, który pojawia się w tym okresie jest czymś normalnym. Jeśli jednak jakiekolwiek objawy zaczną niepokoić młodą mamę lub osoby z jej otoczenia, lub jeśli stan złego nastroju utrzymuje się zbyt długo, należy bezwzględnie zgłosić się o pomoc do specjalisty.

Wpływ muzyki i czytania na nienarodzone dziecko

Wpływ muzyki i czytania na nienarodzone dziecko Od jakiegoś czasu coraz więcej uwagi poświęca się wpływowi muzyki i czytania na nienarodzone dziecko. Niewątpliwie jest to dobry trop, należy jednak pamiętać, by nie dać się zwariować i jak ze wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Nie ulega wątpliwości, że muzyka pozytywnie wpływa na rozwój nienarodzonego dziecka. Specjaliści polecają głównie muzykę poważną. Jeśli jednak nie jesteś fanką tego rodzaju muzycznego, nie musisz się tym dzień w dzień katować. Mozarta, czy Bacha możesz posłuchać raz na jakiś czas, a na co dzień serwować inne gatunki sobie i swojemu dzidziusiowi. Ważne jednak, by nie była to zbyt hałaśliwa i niespokojna muzyka. Być może w przyszłości dziecko stanie się fanem heavy metalu, na razie jednak pozwól mu cieszyć się nieco spokojniejszymi dźwiękami. Dobrze jest także czytać dziecku już w czasie jego życia płodowego. Pozwala to nie tylko na nawiązanie kontaktu z dzidziusiem, ale także pozytywnie wpływa na jego rozwój. Poza tym jeśli przyzwyczaimy dziecko do jakiejś jednej opowiastki, po narodzinach prawdopodobnie okaże się, że jej czytanie jest doskonałym sposobem na uspokojenie malca. Dziecko bowiem na zasadzie skojarzenia z życiem płodowym, może poczuć się pewnie i bezpiecznie słysząc znane dźwięki. Taka sama zasada dotyczy muzyki.

Jak uporać się z wypełnianie obowiązków

Wiele świeżo upieczonych mam ma uczucie nieradzenia sobie z obowiązkami tuż po narodzinach dziecka. Podczas gdy dotąd ich dom był wzorem czystości, teraz wydaje się, że chaos i nieład zapanował na dobre w ich życiu. Jest to zupełnie normalne i choć przyzwyczajenie się do tego może być nieco trudne, nie ma innego wyjścia w tej sytuacji. Bezustanne rozmyślanie o tym, co jest jeszcze nie zrobione nie tylko nie pomoże w uporządkowaniu domu, ale może znacznie pogorszyć twoje samopoczucie. Dlatego zamiast ciągle wyliczać sobie, ile nie zrobiłaś, zrób listę zadań – od najważniejszych takich, które musisz zrobić jutro, po mniej ważne, które można odłożyć w czasie. Takie robienie list daje poczucie kontroli i wprowadza nieco więcej uporządkowania w sprawy. Wykreślanie zrobionych rzeczy daje zaś budujące uczucie satysfakcji. Nie zapominaj o zapewnieniu sobie pomocy. Jeśli nie może to być ktoś z rodziny – mama, teściowa itp. – to zaangażuj w obowiązki domowe męża. Równy podział obowiązków, to sprawiedliwe rozwiązanie w tej sytuacji. Pomyśl też o uproszczeniu swego życia. Zaopatrz się w mrożonki, zamiast własnych podawaj gotowe surówki i rozważ od czasu do czasu zamówienie obiadu przez telefon. Czasami dobrze jest wykrzesać z siebie resztki sił i pewne sprawy pozałatwiać wieczorem, zamiast zostawiać do jutra. Wykonywanie kilku czynności naraz (np. zmywanie naczyń podczas rozmowy telefonicznej, czy pomoc starszym dzieciom w pracy domowej podczas karmienia) także może się okazać dobrym rozwiązaniem. Jako młoda mama musisz także zaakceptować nieprzewidziane zdarzenia jak np. konieczność przewinięcia dziecka, kiedy wszystko jest już gotowe do wyjścia. W szale okresu poporodowego nie zapominaj o odpoczynku, codziennych spacerach i poczuciu humoru. Relaks jest istotnym składnikiem dobrego samopoczucia i gwarancją, że nie stracisz głowy w tym całym zamieszaniu. Pamiętaj, że z czasem będziesz odzyskiwać siły i staniesz się bardziej doświadczona w opiece nad malcem, a twój dom zacznie wyglądać coraz bardziej tak jakbyś sobie tego życzyła. nie przeżyjesz natomiast po raz drugi okresu, w którym twoje dziecko miało tydzień, czy dwa.

Pępkowe

Pępkowe O ile baby shower organizowany jest przed narodzinami dziecka i obejmuje wyłącznie grono żeńskie, o tyle tzw. pępkowe organizuje się tuż po narodzinach dziecka i dotyczy tylko grona męskiego. Pępkowe ma znacznie dłuższą tradycje w naszym kraju niż baby shower. Jednocześnie jest to zwyczaj, który dziś nie jest już tak popularny. Niemniej w dalszym ciągu zdarza się, że ojcowie świętują narodziny dziecka w gronie mężczyzny ze swojego najbliższego otoczenia. Pępkowe można zorganizować w domu lub w jakiejś knajpce. Przeważnie robi się to jeszcze tego samego dnia, którego urodziło się dziecko. Jeśli jednak tatuś jest zbyt wyczerpany (np. porodem, emocjami, które temu wydarzeniu towarzyszą) nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tę imprezę wyprawić dnia następnego. Tradycja pępkowego nie wiąże się z jakimiś szczególnymi atrakcjami w postaci gier i zabaw, czy przygotowywania specjałów jak to ma miejsce w przypadku baby shower. Jest to po prostu spotkanie świeżo upieczonego tatusia w gronie bliskich mężczyzn i kolokwialnie mówiąc „opijanie” nowo narodzonego dziecka. Jest to coś na kształt wieczoru kawalerskiego tylko, że tym razem chodzi o uczczenie narodzin dziecka. Impreza ta zakrapiana jest najczęściej wódeczką i przegryzana ogórkami lub śledzikiem. Jest to też ostatnia okazja dla świeżo upieczonego taty do wyluzowania się i odprężenia przed bezsennymi nocami i stertami pieluch.